Get Adobe Flash player

postheadericon Robert Kamionowski: Gorsza Warszawa?

Mieszkańcy prawobrzeżnej Warszawy zaczęli się już chyba przyzwyczajać, że traktowani są przez kolejne władze miasta stołecznego jak obywatele drugiej kategorii. Ma to zresztą długie tradycje, jeszcze przed wojną ci z „Warszawy” rzadko zapuszczali się „za Wisłę”, bo to dla nich było inne już miasto. A jednak Praga to dzielnica, a wcześniej miasto, z długą historią. Pierwsza Praga była osadą, leżącą nad Wisłą naprzeciwko obecnego Starego Miasta i Mariensztatu, a najstarsze wzmianki o niej pochodzą z 1432 roku. Nazwa oznacza miejsce wcześniej porośnięte lasem, wyprażone (wypalone) pod zasiewy. Prawa miejskie nadał Pradze król Władysław IV Waza w dniu 10 lutego 1648 r. Centrum ówczesnej Pragi znajdowało się w rejonie dzisiejszego Parku Praskiego i Ogrodu Zoologicznego, a pozostałością po praskim ratuszu pozostała do dziś nazwa ul. Ratuszowej. Jedynym zachowanym zabytkiem z czasów Władysława IV jest Kaplica Matki Boskiej Loretańskiej przy Ratuszowej. Król ten, jak niewielu innych włodarzy kraju i miasta w historii, dbał o Pragę… Jeszcze starsze jest Bródno, na początku osada warowna pochodząca z IX-X wieku, po której pozostały do dziś nazwy Grodzisk i Podgrodzie. Praga wraz z okolicznymi wsiami i osadami przyłączona została do Warszawy w roku 1791.

Tak więc, z 4 wieków stołeczności Warszawy, połowa tego okresu przypada także na stołeczność Pragi. Przez stulecia traktowana okrutnie, wystarczy wspomnieć rzeź mieszkańców Pragi dokonany przez wojska Suworowa, a wcześniej potop szwedzki, krótkie chwile swoje wzlotu przeżywała zaraz po II wojnie, gdyż zniszczenia tej części Warszawy były znikome w porównaniu do zrujnowanej po Powstaniu lewobrzeżnej części miasta. Na Pradze ulokowały się wtedy władze państwowe i najważniejsze urzędy, ale wkrótce i te zostały przeniesiono na lewy brzeg Wisły. Dziś po praskiej stronie nie ma ważnych urzędów i instytucji, jedynym wyjątkiem jest Urząd Marszałkowski, który trochę dodaje splendoru tej części Warszawy. Trochę pamiętamy Pragę z opowieści Wiecha, trochę traktujemy ją jak artystyczny wybryk twórców, którzy szczególnie na Starej Pradze odnajdują miejsce dla siebie. Praga ma swój niepowtarzalny klimat, tak naprawdę jedyny klimat starej Warszawy. Ale dla Warszawy jako stolicy, prawy brzeg to nadal miejsce wyklęte.

Na Białołęce zaczęło się od rozbudowy oczyszczalni Czajka. Były obietnice, zapewnienia, a efekt jest taki, że mieszkańcy Choszczówki dostali plac zabaw, a Białołęka największą i jedyną oczyszczalnię ścieków wraz ze spalarnią odpadów z tychże. Potem była sprawa przenosin kupców spod Stadionu na teren przy Marywilskiej. Władze miasta obiecały wtedy, pod naciskiem i na skutek powszechnego protestu mieszkańców, inwestycje rekompensujące tę chybioną dla Białołęki decyzję. Jako element konieczny i natychmiastowy, uzgodniono między innymi rozbudowę Marywilskiej, poszerzenie Płochocińskiej i przebudowę okolicznych węzłów komunikacyjnych. Z tych uzgodnień wywiązała się jedynie dzielnica Białołęka, budując z własnych środków przeznaczonych na inwestycje w dzielnicy ulicę Płytową, łączącą Płochocińską z halami kupieckimi. I nagle gruchnęła wiadomość, że miasto pieniędzy na poszerzenie Marywilskiej nie da. Nie tylko, że nie będzie funduszy na Marywilską, ale także obcięto środki na inwestycje komunikacyjne w innych częściach Pragi, jak przebudowa Łodygowej na Targówku, budowa części Trasy Świętokrzyskiej na Pradze Północ. Przypomnieć trzeba, że wcześniej „wyleciały” z inwestycji Trasa Tysiąclecia, praska część obwodnicy miejskiej. Na Zielonej Białołęce nie jest planowana budowa żadnej nowej ulicy. Białołęka już nawet nie łudzi się, że w jakiejś dającej się objąć umysłem perspektywie czasowej powstanie dalsza część Trasy Mostu Północnego czy Trasa Olszynki Grochowskiej. Tak, jak Targówek nie liczy już, że powstanie Most Krasińskiego, przeciwko któremu protestuje jak dotąd skutecznie najmniejsza dzielnica, Żoliborz.

Władze na czele z Panią Prezydent twierdzą, że przecież budują Most Północny dla Białołęki. Ale może jednak ten most jest budowany dla Warszawy, a nie dla Białołęki? A dla mieszkańców Zielonej Białołęki jest on tak samo po drodze, jak most w Nowym Dworze. Przebudowa Trasy Toruńskiej realizowana jest w całości przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, a nie przez miasto, będzie to fragment międzynarodowej drogi Via Baltica. Pani Prezydent, radni miasta stołecznego Warszawy. Na prawym brzegu mieszka co najmniej 600 tys. mieszkańców, jedna trzecia całej Warszawy. Pora najwyższa, aby zacząć dbać także o tych obywateli Warszawy, inaczej odwrócą się od śródmiejskiego ratusza. A może nowe-stare władze miasta przyjęły jako program hasło słynnego kandydata na prezydenta Białegostoku w roku 2006, „żeby nie było niczego”…???

 

Robert Kamionowski

kamionowski.pl

robertkamionowski.blog.onet.pl

 

postheadericon Czytaj również

Aktualności
Facebookfans

Felieton
Artur Magott: AQUAPARK na terenie Białołęki to konieczność

Aktywność fizyczna dla nas i naszych dzieci jest niezbędna dla dobrego zdrowia i lepszego samopoczucia. Rower, piłka, tenis i spacery to najczęściej uprawiane przez mieszkańców Białołęki formy aktywności fizycznej.

 

Więcej …
Wywiad
Krzysztof Pelc: Z absurdami będę walczył ...

z kandydatem na radnego w Dzielnicy Białołęka z listy Gospodarności rozmawia Agnieszka Wróblewska

- Dobrze, że zdecydowałeś się kandydować ponownie w wyborach do Rady Dzielnicy, bo jesteś tu, w naszej części Białołęki najbardziej rozpoznawalnym społecznikiem. Mówi się o Tobie – lokomotywa, która ciągnie lokalne inicjatywy.

 

Więcej …
Logowanie